23 grudnia 2009
19 grudnia 2009
15 grudnia 2009
Deseczka zapiskowo-notatkowa w maki
Jak nadrabiać zaległości to na całego. Następny powstały twór czyli deseczka na zapiski, notatki czy listę zakupów. Motyw w maki który bardzooo mi się spodobał. Zdjęcia niezbyt dobrej jakości bo brak dziennego światła.
13 grudnia 2009
12 grudnia 2009
11 grudnia 2009
Wstyd i podkładki.
Oj jak ja dawno tu nic nie pisałam aż wstyd po prostu, bardzo przepraszam tych co zaglądają. Troszkę ostatnio robię , w miarę jak czas pozwala. Niedługo będą bombki ale jeszcze są w fazie wykończeniowej na razie komplet podkładek dwustronnych.
30 października 2009
18 października 2009
Pomidor w kaktusie i jesienne wspomnienia.
Zdarzyła mi się niezwykła , pomidorowa historia....
Mieszkam w bloku, w centrum Warszawy, na czwartym piętrze - to dość istotne w tej historii- na parapecie w kuchni mam 2 kaktusy i 2 fiołki. Jakieś parę miesięcy temu w doniczce z kaktusem wyrosło mi jakieś zielsko, z początku myślałam że to chwast ale postanowiłam niech rośnie ,zobaczymy co to. Po paru tygodniach ewidentnie okazało się że to pomidor !!! Jakaś samosiejka po prostu. Okaz roślinny przesadzony został do dużej donicy i wystawiony na balkon. Potem zakwitł, kwiatki opadły i pokazały się owoce, które prezentuję na zdjęciu. Teraz wstawiony do mieszkania , czekam aż pomidorki dojrzeją.

A poniżej małe wspomnienie jesieni, grzybki które dumnie stoją w spiżarni obok innych przetworów , których w tym roku udało się zrobić niemało : przecier pomidorowy, przecier kabaczkowo-pomidorowy, ogórki w różnych wersjach ( waszone, konserwowe, w miodowej zalewie, w musztardowej), kabaczek w zalewie, dżemy , kompoty.... Szkoda że już tak zimno i szaro...


Mieszkam w bloku, w centrum Warszawy, na czwartym piętrze - to dość istotne w tej historii- na parapecie w kuchni mam 2 kaktusy i 2 fiołki. Jakieś parę miesięcy temu w doniczce z kaktusem wyrosło mi jakieś zielsko, z początku myślałam że to chwast ale postanowiłam niech rośnie ,zobaczymy co to. Po paru tygodniach ewidentnie okazało się że to pomidor !!! Jakaś samosiejka po prostu. Okaz roślinny przesadzony został do dużej donicy i wystawiony na balkon. Potem zakwitł, kwiatki opadły i pokazały się owoce, które prezentuję na zdjęciu. Teraz wstawiony do mieszkania , czekam aż pomidorki dojrzeją.

A poniżej małe wspomnienie jesieni, grzybki które dumnie stoją w spiżarni obok innych przetworów , których w tym roku udało się zrobić niemało : przecier pomidorowy, przecier kabaczkowo-pomidorowy, ogórki w różnych wersjach ( waszone, konserwowe, w miodowej zalewie, w musztardowej), kabaczek w zalewie, dżemy , kompoty.... Szkoda że już tak zimno i szaro...


12 października 2009
Wyróżnienie

Dziękuję bardzo Ani za wyróżnienie, jest mi na prawdę ogromnie miło. Ja ze swojej strony przekazuję je wszystkim z mojej listy.
29 września 2009
22 września 2009
Butelki decoupage na wino dla Witka
18 września 2009
Efekt wymiankowej pracy, ot żabki wesołe.
Jak juz wcześniej pisałam brałam udział w wymiance na wizażu . Moja wylosowanka zażyczyła sobie szkatułkę na przechowywanie papierków do quillinu w kolorach różowym i zielonym. Motyw zainspirowany pracami wylosowanej osoby. A poza tym bardzo lubię ten żabkowy motyw. Poniżej przedstawiam wesołe , żabkowe pudełko.


30 sierpnia 2009
Zdjęcia w decoupage
Lubię bawić się zdjęciami i robić z nich różne prace, szczególnie te na jakieś okazje. Poniżej przedstawiam fotki zrobione z okazji rocznicy ślubu dla mojej siostry, przedstawiłam zdjęcie z ich ślubu , dzisiejsze a obok ich trójkę cudownych dzieci. Zdjęcia domalowywałam tak by przechodziły w obraz, a brzegi były rozmyte.


19 sierpnia 2009
Chusteczniki
Ciesze się że mogę pokazać coś nowego. Ostatnio na warsztacie parę rzeczy, ale te dwa chusteczniki juz mają swoich właścicieli. Jeden będzie pełnił rolę nowego mebla do kuchni a drugi , taki trochę nowoczesny i prosty w formie ale wzór był wybierany na zamówienie. W drugim trudno mówić o klasycznym decoupagu , właściwie to oklejanka z całej serwetki.




2 sierpnia 2009
Bransoletki
Od czasu do czasu lubię sobie coś na szybko zmontować z biżuterii, a to jakieś kolczyki , wisiorek, ale najbardziej lubię bransoletki , w każdej postaci, lubię mieć różne kolory, różne wzory. I tak to na szybko powstały te trzy: brązowa to zlepek różnych materiałów, świderki to kiedyś zrobione z modeliny elementy, korale to karneol pozostałość po maminych, reszta jakieś takie które były pod ręką, zielona to także przeróbka pamiątkowych nefrytów po mamusi a błękitna to takie tam zbieranki ale na letnie dni pasują mi bardzo. Nic specjalnego, ale ja lubię takie.






Subskrybuj:
Posty (Atom)









