Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remont. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remont. Pokaż wszystkie posty

14 maja 2011

Remont - odsłona druga oraz roślinkowo.

A oto kolejna odsłona remontowa, tym razem dotyczy kawałka kuchnio-pokoju z widokiem okna kuchennego. Wcześniej było jak było. Mieszkanie ma trochę lat , tak na prawdę nigdy nie było super modernizacji. Zawsze mi się marzyło fajne kuchenne okienko :-) Teraz kuchnia jest częścią salonu i musi jakoś wyglądać. poniżej fotki jak było wcześniej, w trakcie oraz po przebudowie a także mini aranżacja bożonarodzeniowa.






A teraz troszkę o roślinkach - dziwna sprawa powiem krótko. Jestem posiadaczką różnych kwiatków w tym dwóch, które sobie czasami kwitną, ale na ten fakt zawsze trzeba czekać i nigdy nie wiadomo kiedy to nastąpi. I tak w trakcie remontu jeszcze schowana w kąt echmea wzięła sobie i zakwitła. Wściekła byłam strasznie bo kwiat ma piękny a ja nie miałam gdzie jej wyeksponować , dodatkowo to leniwa z niej bestia bo na kwiat czekałam ze 3 lata. A na jesieni druga niespodzianka - gasteria. Latem ( ze względu na remont) stała na balkonie smagana słońcem, kurzem i bez podlewania, zabrałam ją do domu dopiero jak temperatura spadła prawie do zera i co ? I taka sponiewierana, zapomniana odwdzięczyła się pięknym kwiatem , nie mogłam uwierzyć. Echmei zdjęcia niestety nie mam.




I jeszcze piękne zjawisko, otóż dostałam od męża tulipanki na imieniny, były równej wielkości i sobie tak pięknie urosły - a kolory....sami popatrzcie :-)


1 marca 2011

Po długieeeeej przerwie - remont odsłona 1.

Powiem tak , wcięło mnie na jakiś czas ale powodów ku temu było wiele. Otóż podczas remontu „coś” zrobiliśmy i nie było Internetu, przez parę miesięcy korzystałam sporadycznie z różnych miejsc ale w domku nie było. Powód prozaiczny źle podłączyliśmy kabelki Teraz wszystko gra.


Zapowiadałam miesiąc przerwy i myśleliśmy że w tym czasie skończymy remont ale ciągnął się i ciągnął, ledwo skończyliśmy na Boże Narodzenie i to niezupełnie bo podczas prac co chwila zmienialiśmy plany i dochodziły nowe pomysły. Dużo jeszcze do zrobienia , przede wszystkim łazienki, zabudowa szaf i końcowa aranżacja ale ta pewnie będzie trwała lata …


Poniżej kilka zdjęć z efektu jaki na razie dało się osiągnąć. Jest to ujęcie z połączenia kuchni z pokojem , wcześniej dwa mało przyjazne pomieszczenia.





10 sierpnia 2010

Z pyłu powstanie...

I wreszcie spełnia się moje marzenie...czyli remontuje moje M :-) Tak generalka , z wymiana elektryki i wszystkiego co się da. Na razie jest horror, odcięta od świata , od moich robótek ( większość rzeczy trzeba było z domu ewakuaować) . Trudno się mieszka na placu budowy ale jakoś trzeba przetrwać. Co wieczór by dostać się do łóżka odgarniam kupkę gruzu , hihi.
Poniżej fotka z pierwszego dnia armagedonu, reszta zdjęć pewnie już po wszystkim.