Łóżko kupiliśmy, jeszcze do zrobienia zagłówek - pomysł już jest ale na razie chciałam udekorować okno.
Marzyły mi się rolety rzymskie, ale przyznam szczerze, że szkoda mi było wydawać kasy bo te dostępne na rynku kosztują dość sporo, a że lubię tworzyć coś z niczego powstały takie oto resztkowo odpadkowe. Tkanina to płócienko bawełniane zakupione kiedyś na ciuchach za przysłowiowe 5 zł. Z części powstała zasłona do wnęki a z pozostałych kawałków rolety. Sznurki to pozostałość po tych jakie wymieniałam w suszarce łazienkowej, koronka z pudła z „przydasiami”, drążki to zakup chyba 7 zł, kółeczka kupione w pasmanterii – groszowe sprawy i plastikowe „patyki-rurki” kupione na allegro coś koło 1 zł za mb. Więc jakby podsumować koszt niewielki a radocha ogromna. Dodatkowo zasłony, które wiszą to przeróbka kupionych na Pchlim Targu za 30 zł.
Lampka, na parapecie to częściowo wykonana przeróbka starej, zdemolowanej, pamiętającej czasy lat 80-tych poprzedniego wieku . Całkowita jej odsłona nastąpi w czasie nieco późniejszym.