4 lipca 2010
Dama
Czas biegnie szybko coraz szybciej, kiedyś w dzieciństwie cierpiałam na niecierpliwość, to taka przypadłość że się nie mogłam doczekać na coś tam, cierpiałam okrutnie. Z biegiem lat trenowałam w sobie ćwiczenie cierpliwości i myślałam że mam już to mam opanowane do perfekcji gdy przegięło w drugą stronę. Czas zaiwania jak mały Kazio i nie zdążę mrugnąć okiem a tu dzień za dniem, miesiąc za miesiącem, rok...itd. i nim się obejrzałam minął rok od czasu kiedy byłam na kursie w pracowni Asket i poczyniłam poniższą damę. Dama wykonana na podobraziu z zastosowaniem techniki malarskiej, dopiero niedawno doczekała się warstw lakieru.
3 kwietnia 2010
Wielkanoc
Oj lenię się ostatnio , lenię. Nie to że nie mam weny i pomysłów i zleceń ale jakoś tak nie po drodze rozkładać warsztat. Mam nadzieję że dłuższe dni napędzą mnie do pracy :-) Na wielkanoc na szybko zrobiłam sobie wianek , taki jak robiłam w zeszłym roku, z wikliny papierowej, rafii i jajeczek , ale tamte mają swoich właścicieli. Do wianka skromny stroik na świecznik. Skromny i rustykalny bo właśnie taki styl lubię, naturalny prosty wręcz przaśny.
Wszystkim Zaglądającym składam Życzenia Wesołych, Spokojnych i Rodzinnych Świąt Wielkanocnych.
11 lutego 2010
Igielnik, poduszeczka na igły - kursik.
Kiedyś dawno temu obiecałam kursik na igielnik. W tym samym stylu robiłyśmy je razem z koleżankami w technikum odzieżowym. Do wykonania nadaje się właściwie każda tkanina, ale lepiej gdy jest miękka i łatwa w układaniu się. Kiedyś robiłam ze starych elastycznych golfów , teraz tylko pomarzyć . Ja wykorzystałam kawałki płócienka bawełnianego. Igielnik od spodu ma rzep przy pomocy którego możemy go przyczepić do szkatułki w której trzymamy przybory na nici albo do opaski na ręku. Poniżej krok po kroku jak wykonać :
1. Przygotowujemy dwa wycięte koła z dowolnej tkaniny, jedno większe na spód naszego igielnika "kapelusza" oraz mniejsze, dodatkowo kółko ze sztywnej tekturki ( można tu użyć lekkiego drewienka , plastiku), to będzie usztywnienie dla naszego ronda, watę lub ocieplinę do wypełnienia, kawałek taśmy z rzepem ( ok.1 cm) oraz ozdobną tasiemkę.

2. Na środku większego kółka przyszywamy taśmę z rzepem ( jeszcze przed obszyciem tekturki - niestety nie zrobiłam zdjęcia tego etapu) , następnie na brzegu większego kółka szyjemy fastrygę ( jakieś 0,5-0,7 cm od brzegu) kładziemy tekturkę ( taśma z rzepem jest na zewnątrz) i tak jak na zdjęciu sciągamy fastrygę i powstaje nam spód kapelusza ładnie udrapowany. Zmarszczenia musimy razem ze sobą zszyć, żeby nasz kapelusz się nie rozpadł.


3. Mniejsze kółko również szyjemy na brzegu fastrygą , lekko ściągamy i napełniamy watą lub innym wypełnieniem, następnie zszywamy ze sobą obydwie części. Na koniec przywiązujemy ozdobną tasiemkę, można obszyć koralikami lub ozdobić w dowolny sposób.

4. Nasz igielnik-poduszeczka "kapelusz" gotowy.
1. Przygotowujemy dwa wycięte koła z dowolnej tkaniny, jedno większe na spód naszego igielnika "kapelusza" oraz mniejsze, dodatkowo kółko ze sztywnej tekturki ( można tu użyć lekkiego drewienka , plastiku), to będzie usztywnienie dla naszego ronda, watę lub ocieplinę do wypełnienia, kawałek taśmy z rzepem ( ok.1 cm) oraz ozdobną tasiemkę.
2. Na środku większego kółka przyszywamy taśmę z rzepem ( jeszcze przed obszyciem tekturki - niestety nie zrobiłam zdjęcia tego etapu) , następnie na brzegu większego kółka szyjemy fastrygę ( jakieś 0,5-0,7 cm od brzegu) kładziemy tekturkę ( taśma z rzepem jest na zewnątrz) i tak jak na zdjęciu sciągamy fastrygę i powstaje nam spód kapelusza ładnie udrapowany. Zmarszczenia musimy razem ze sobą zszyć, żeby nasz kapelusz się nie rozpadł.
3. Mniejsze kółko również szyjemy na brzegu fastrygą , lekko ściągamy i napełniamy watą lub innym wypełnieniem, następnie zszywamy ze sobą obydwie części. Na koniec przywiązujemy ozdobną tasiemkę, można obszyć koralikami lub ozdobić w dowolny sposób.
4. Nasz igielnik-poduszeczka "kapelusz" gotowy.
7 lutego 2010
Dylemat i kanapki
Od jakiegoś czasu biję się z myślami czy nie założyć drugiego bloga o tym co lubię jeszcze czyli moich spełnionych marzeniach, podróżach i małych kulinarnych doświadczeniach. Doszłam jednak do wniosku że właściwie nie mam czasu aż nadto i wszystko będę umieszczała tu, myślę że nie będzie zbyt dużego bałaganu i kanapki nie będą się gryzły z bombkami czy chustecznikami a zdjęcia z różnych miejsc dogadają się z resztą. I tak poniżej przedstawiam kanapkowe szaleństwo czyli przygotowania imprezy z okazji 18 urodzin mojej córki. W domowych warunkach było ciężko , został całkowicie okupiony stół w dużym pokoju i tak powstało ponad 200 szt apetycznych kanapeczek. Na zdjęciach poszczególne etapy powstawania.
8 stycznia 2010
Ukochana bombka aniołkowa
Ukochana i nie oddam jej nikomu. Jak ją robiłam byłam pewna że pójdzie w świat jak i inne ale tak mi się spodobała że została w domu i cieszy moje oczy cały czas
2 stycznia 2010
Jeszcze świąteczne wspomnienia
Witam wszystkich w Nowym Roku i życzę wszelkiej pomyślności i spełnienia planów i zamierzeń.
Z pewnym opóźnieniem pokazuję bombki, wcześniej niestety kompletnie brak mi było czasu aby usiąść na dłużej do komputera. I tak seria bombek które powędrowały do znajomych i rodzinki.
Z pewnym opóźnieniem pokazuję bombki, wcześniej niestety kompletnie brak mi było czasu aby usiąść na dłużej do komputera. I tak seria bombek które powędrowały do znajomych i rodzinki.
23 grudnia 2009
19 grudnia 2009
15 grudnia 2009
Deseczka zapiskowo-notatkowa w maki
Jak nadrabiać zaległości to na całego. Następny powstały twór czyli deseczka na zapiski, notatki czy listę zakupów. Motyw w maki który bardzooo mi się spodobał. Zdjęcia niezbyt dobrej jakości bo brak dziennego światła.
13 grudnia 2009
12 grudnia 2009
11 grudnia 2009
Wstyd i podkładki.
Oj jak ja dawno tu nic nie pisałam aż wstyd po prostu, bardzo przepraszam tych co zaglądają. Troszkę ostatnio robię , w miarę jak czas pozwala. Niedługo będą bombki ale jeszcze są w fazie wykończeniowej na razie komplet podkładek dwustronnych.
30 października 2009
18 października 2009
Pomidor w kaktusie i jesienne wspomnienia.
Zdarzyła mi się niezwykła , pomidorowa historia....
Mieszkam w bloku, w centrum Warszawy, na czwartym piętrze - to dość istotne w tej historii- na parapecie w kuchni mam 2 kaktusy i 2 fiołki. Jakieś parę miesięcy temu w doniczce z kaktusem wyrosło mi jakieś zielsko, z początku myślałam że to chwast ale postanowiłam niech rośnie ,zobaczymy co to. Po paru tygodniach ewidentnie okazało się że to pomidor !!! Jakaś samosiejka po prostu. Okaz roślinny przesadzony został do dużej donicy i wystawiony na balkon. Potem zakwitł, kwiatki opadły i pokazały się owoce, które prezentuję na zdjęciu. Teraz wstawiony do mieszkania , czekam aż pomidorki dojrzeją.

A poniżej małe wspomnienie jesieni, grzybki które dumnie stoją w spiżarni obok innych przetworów , których w tym roku udało się zrobić niemało : przecier pomidorowy, przecier kabaczkowo-pomidorowy, ogórki w różnych wersjach ( waszone, konserwowe, w miodowej zalewie, w musztardowej), kabaczek w zalewie, dżemy , kompoty.... Szkoda że już tak zimno i szaro...


Mieszkam w bloku, w centrum Warszawy, na czwartym piętrze - to dość istotne w tej historii- na parapecie w kuchni mam 2 kaktusy i 2 fiołki. Jakieś parę miesięcy temu w doniczce z kaktusem wyrosło mi jakieś zielsko, z początku myślałam że to chwast ale postanowiłam niech rośnie ,zobaczymy co to. Po paru tygodniach ewidentnie okazało się że to pomidor !!! Jakaś samosiejka po prostu. Okaz roślinny przesadzony został do dużej donicy i wystawiony na balkon. Potem zakwitł, kwiatki opadły i pokazały się owoce, które prezentuję na zdjęciu. Teraz wstawiony do mieszkania , czekam aż pomidorki dojrzeją.

A poniżej małe wspomnienie jesieni, grzybki które dumnie stoją w spiżarni obok innych przetworów , których w tym roku udało się zrobić niemało : przecier pomidorowy, przecier kabaczkowo-pomidorowy, ogórki w różnych wersjach ( waszone, konserwowe, w miodowej zalewie, w musztardowej), kabaczek w zalewie, dżemy , kompoty.... Szkoda że już tak zimno i szaro...


12 października 2009
Wyróżnienie

Dziękuję bardzo Ani za wyróżnienie, jest mi na prawdę ogromnie miło. Ja ze swojej strony przekazuję je wszystkim z mojej listy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















